W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Maryja powiedziała: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia zachowuje dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza ludzi pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki. Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu. (Łukasza 1:39-56)
W scenie nawiedzenia na obrazie Albertinellego Mariotto Maryja i św. Elżbieta znajdują się bardzo blisko siebie ([URL="http://www.diecezja.bielsko.pl/slowo/2008-05-31.jpg"]www.diecezja.bielsko.pl/slowo/2008-05-31.jpg[/URL] ). Nachylone ciała i spojrzenia wskazują na duchową jedność i wspólnotę obu przyszłych matek. Na wysokości łona widać uściśnięte dłonie. Można odnieść wrażenie, że jest to powitanie ich synów: Jezus podaje rękę Janowi Chrzcicielowi.
Maryja udaje się w niebezpieczną i daleką podróż do Elżbiety, by ją wesprzeć i podzielić się radosną nowiną. Pozdrowienie, które wypowiedziała, musiało być niezwykłe. Na jego dźwięk Jan Chrzciciel poruszył się w łonie Elżbiety i została ona napełniona Duchem Świętym. Natomiast Maryja pierwszy raz spotkała kogoś, kto zrozumiał jej sytuację.
„Starał się dostrzec w nas, co dobre i piękne ? i pięknieliśmy we własnych oczach, (…) nieraz po raz pierwszy w życiu akceptowaliśmy siebie… Był równorzędnym partnerem tych podróży w głąb mojej duszy” – wspomina pacjent wybitnego psychiatry Kępińskiego. Dzieje się tak wtedy, gdy pamiętamy o Jezusie, obecnym w każdym ludzkim spotkaniu…
Starożytna mądrość: W dzień gniewu bogactwo jest bez pożytku, prawość ocala od śmierci.
Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!
Księga Kapłańska 19:31 / Biblia Tysiąclecia
Lekcja na dziś
Bóg w swoim Słowie wielokrotnie potępia wszelkie formy okultyzmu. Zwracanie się po poradę do spirytystów, wróżbitów lub astrologów jest fundamentalną niewiernością wobec Stwórcy. Siły kryjące się za okultyzmem, to szatan i demony, czyli zbuntowani aniołowie. Czerpiąc rady z tego źródła człowiek dopuszcza się odstępstwa od jedynego Boga. Z tych powodów wystrzegajmy się wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z magią czy okultyzmem.
Jezus powiedział: Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem. Tego jednak nie powiedziałem wam od początku, ponieważ byłem z wami. (Jana 15:26-16:4)
W książce „Quo vadis Trzecie tysiąclecie” Martin Abram przedstawia wizję świata XXII wieku. Istnieje jedno globalne państwo. Jego poczynania – związane z narzucaniem konsumpcyjnego stylu życia – krytykuje jedynie działający w konspiracji Kościół Chrześcijański. Prezydent wywołuje kryzys gospodarczy. Odpowiedzialnością za niego obarcza chrześcijan.[1]
Jezus bardzo często zapowiada swoim uczniom, że będą prześladowani, a nawet zabijani. Przestrzega ich, by nie załamywali się z tego powodu. Obiecuje zesłanie Ducha Świętego, który ich pocieszy i umocni w wierze. Prześladowania mają być dla nich okazją do składania świadectwa.
„Wśród prześladowań Kościół zaczyna się i kończy. Pozostawiwszy go prześladowanym Chrystus powróci, by go prześladowanym odnaleźć. [...] Ta straszliwa pamiątka, którą Chrystus Kościołowi pozostawił i z którą go w końcu czasów odnajdzie, nie może zostać zgubiona po drodze” – pisze Kardynał John Henry Newman.
Pan rzekł do Samuela: Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi (jak widzi Bóg), bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce.
1 Księga Samuela 16:7 / Biblia Tysiąclecia
Lekcja na dziś
Prorok Samuel otrzymał wskazówkę od Jahwe, by przy wyborze króla nie kierował się powierzchownością kandydata, gdyż Bóg patrzy na serce. Takiego patrzenia musimy się uczyć. Sugerowanie się zewnętrznymi pozorami może prowadzić do błędnych ocen, które skutkują błędnymi decyzjami. Ponieważ w przeciwieństwie do Pana nie znamy serc, bądźmy ostrożni i cierpliwi w wyrabianiu sobie opinii o innych ludziach. Odrzućmy uprzedzenia i starajmy się kogoś dobrze poznać, zanim ocenimy, czy jest to odpowiedni kandydat na współpracownika, przyjaciela, czy też współmałżonka.
Jezus powiedział do uczniów: Kochajcie swoich wrogów i módlcie się za tych, którzy was gnębią, abyście mogli być synami swojego niebiańskiego Ojca. Cóż w tym nadzwyczajnego, jeżeli będziecie pozdrawiali tylko swoich współbraci?
Wyrzekł Pan: ten lud zbliża się do Mnie tylko w słowach, i sławi Mnie tylko wargami, podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie; ponieważ cześć jego jest dla Mnie tylko wyuczonym przez ludzi zwyczajem.
Księga Izajasza 29:13 / Biblia Tysiąclecia
Lekcja na dziś
Prorocy epoki Starego Przymierza niejednokrotnie piętnowali postawę, którą nazywamy formalizmem religijnym. Wielu Izraelitów zachowywało zewnętrzne praktyki religijne, podczas gdy ich wewnętrzna postawa była jak najdalsza od wypowiadanych modlitw, intonowanych pieśni, czy składanych ofiar. Często ich życie było zaprzeczeniem mocy prawdziwej pobożności. Nie bądźmy ludźmi, którzy „utrzymują, że znają Boga, ale uczynkami swymi zapierają się Go” (Tytusa 1:16).
Jezus powiedział: Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie. (Jana 14:15-21)
Baalszem tłumaczy uczniowi: Kiedy ojciec uczy dziecko chodzenia, stawia je przed sobą, rozpościera blisko niego ręce, a ono idzie ku ojcu między jego rękami. Kiedy jest już blisko, ojciec odsuwa się i szerzej rozpościera ręce. Robi to tak długo, aż dziecko nauczy się chodzić.
„Nie zostawię was sierotami” – zapewnia Jezus Apostołów przed wstąpieniem do nieba. Obiecuje, że pośle Ducha Świętego, który zawsze będzie z nimi. Nie zwalnia ich tym jednak z odpowiedzialności – człowiek, mając wolną wolę, może otworzyć się lub zamknąć na Jego miłość.
O nieustannym zbliżaniu i oddalaniu się człowieka od Boga Mirosław R. Kaniecki pisze:
„a gdy się myśli
że już złapało się Pana Boga za nogi
na swoich trzeba iść dalej”.
Modlitwa ufającego Bogu: Wołam do Ciebie, Boże, bo Ty mnie zawsze wysłuchasz. Strzeż mnie jak źrenicy oka. Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł.
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. (Jana 15:18-21)
Georg Christoph Lichtenberg, profesor matematyki i astronomii na uniwersytecie w Getyndze, zanotował w swoich Brulionach: „Postrzegam cały świat jako machinę, która po to tylko istnieje, by na wszelkie możliwe sposoby dać mi odczuć moje dolegliwości i moje cierpienie”.
Jezus zapowiada swoim uczniom, że będą znienawidzeni i prześladowani. Jednak wszystkie przykrości i cierpienia powinny być dla chrześcijan sprawą naturalną i oczywistą, niejako wpisaną w historię zbawienia.”
[...] Nie wierzymy w Boga, który przyszedł z czarodziejską różdżką w dłoni i obiecał, iż wszystko od razu uporządkuje, ale w Boga, który umarł na krzyżu. Potem zmartwychwstał, zwyciężając śmierć, ale najpierw doświadczył cierpienia i umierania” – pisze ksiądz Dariusz Kowalczyk.